Sporting wczorajszego wieczoru pewnie pokonał na wyjeździe Naval 3:1 dzięki czemu awansował w ligowej tabeli na 3 miejsce, tracąc 1 punkt do drugiej Bragi oraz 3 'oczka' do liderującej ekipy Porto. Bramki dla Lwów we wczorajszym meczu zdobywali odpowiednio Liedson (42'), Matias Ferndez (60' z karnego) oraz Yanncik Djalo (70'). Honorowe trafienie dla gospodarzy w 75 minucie zaliczył Joao Pedro. Paulo Sergio na ten mecz wybrał taktykę 4-2-3-1. W bramce tradycyjnie już zagrał Rui Patricio. Linię obrony tworzyli Abel, Nuni Andre Coelho, Daniel Carrico oraz Evaldo. W środku pola królować mieli Andre Santos i Maniche przed którymi ustawiony był Matias Fernadez, który miał wspierać osamotnionego w ataku Liedsona. Ofensywnie nastawione były również "skrzydła" które tworzyli Yannick Djalo i Jaime Valdes. Początek spotkania to zdecydowana dominacja Sportingu. W ciągu pierwszych 15 minut Lwy aż 6-krotnie uderzali na bramkę Salina. Najbliższy szczęścia był Yannick Djalo, który po szybkiej akcji i dośrodkowaniu Abela z prawej strony trafił w słupek. Po tej akcji jakby uszło powietrze z podopiecznych trenera Sergio. Mecz przestał być atrakcyjny i toczył się głównie w środkowej części boiska. Akcji podbramkowych było jak na lekarstwo. Bardzo pewnie w obronie grali Daniel Carrico oraz Nuno Coelho i skutecznie przerywali każdą akcję gospodarzy. Taki obraz gry utrzymywał się aż do 40 minuty, kiedy to świetnym podaniem popisał się Matias Fernandez co stworzyło świetną okazję dla wychodzących na pozycję Abela i Liedsona. Ten pierwszy zgrał piłkę właśnie do "Levego", który w finezyjny sposób, strzałem tak zwaną 'piętką' zdobył gola. Radość zapewne z tej bramki byłaby większa gdyby nie fakt, że Liedson w momencie podania Matiasa znajdował się na metrowym spalonym. Druga połowa wreszcie przyniosła emocje. Naval odstąpiło od swojego ultra-defensywnego ustawienia i podjęło walkę. Mecz zrobił się bardzo ciekawy i z wieloma akcjami po obu stronach. Bliscy szczęścia byli Matias, Valdes oraz Liedson. Po przeciwnej stronie większość akcji podobnie jak w pierwszej połowie zatrzymywała się na bloku defensywnym, który wczorajszego wieczoru grał znakomicie. W 60 minucie w narożniku pola karnego faulowany był Liedson, werdykt sędziego: rzut karny! Do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł tradycyjnie Matias i pewnym strzałem pokonał bramkarza rywali. 2:0! 10 minut później było już 3:0 po tym jak fatalny błąd jednego z obrońców wykorzystał Yanncik Djalo i w sytuacji sam na sam z Salinem nie dał szans bramkarzowi Naval podwyższając wynik meczu na 3:0. Co prawda w 75 minucie gospodarze zdobyli bramkę honorową po ogromnym zamieszaniu w polu karnym ale ostatnie słowo mogło należeć dl Sportingu jednak dwukrotnie zabrakło skuteczności i dokładności. Ostatecznie Sporting odniósł kolejne zwycięstwo i co ważne pewne zwycięstwo na stadionie rywala co na pała wielkim optymizmem przed kolejnymi meczami na które już teraz czekamy z wielką niecierpliwością...
Naval: Romain Salin; Gomis, Lupéde, Rogério Conceiç?o e Jonathas; Godemeche, Hauw, Jo?o Pedro,
Hugo Machado (Marinho, 60 m), Camora (Michel Simplício, 68 m); Previtali.
Golo: Jo?o Pedro (75 m).
Sporting: Rui Patrício; Abel, Daniel Carriço, Nuno André Coelho e Evaldo; André Santos (Alberto Zapater, 73 m), Jaime Valdes (Jo?o Pereira, 81 m), Maniche e Matias Fernandez; Yannick Djaló e Liedson. (Saleiro, 85 m)
Niewykorzystane zmiany: Tiago, Anderson Polga, Simon Vukcevic, Hélder Postiga
Golos: Liedson (41 m), Matias Fernandez (59 m), Yannick Djaló (69 m).



| Klub | M. | P. | |
| 1. | FC Porto | 12 | 30 |
| 2. | Benfica Lizbona | 12 | 30 |
| 3. | Sporting Lizbona | 12 | 26 |
| 4. | Sporting Braga | 12 | 22 |
| 5. | Marítimo | 12 | 22 |
| 6. | Académica Coimbra | 12 | 16 |
Reklama
Redakcja