Derby- to słowo zawsze elektryzuje kibiców na całym świecie. Nie inaczej jest w przypadku pojedynku Benfiki ze Sportingiem, który zostanie rozegrany w ramach 26 serii spotkań Ligi Sagras, dość nietypowo bo we wtorek o godzinie 21:45. Mecz ten po za prestiżem dla Lizbońskich Lwów nie znaczy już nic więcej, ponieważ podopieczni Carlosa Carvalhala już kilka miesięcy temu odpadli z walki o mistrzostwo kraju BA nie mają szans aby znaleźć się nawet w pierwszej trójce, ponieważ strata do FC Porto jest również ogromna. Wręcz przeciwnie niż Benfika, która pewnie kroczy po tytuł najlepszej drużyny w Portugalii i ewentualne niepowodzenie w meczu ze Sportingiem odciągnie jedynie to, co jest nieuniknione czyli, mistrzostwo kraju dla Orłów.
Fanom Sportingu marzy się zapewne powtórka z 2006 roku, kiedy to Lwy pokonały na Estadio da Luz odwiecznych rywali 3:1 po dwóch bramkach Liedosna i jednym trafieniu Sa Pinto. Jednak w aktualnej sytuacji wszyscy zadowoli by się również wynikami jakie padły przed dwoma oraz trzema laty, kiedy to Sporting wywoził z jaskini lawa remisy, odpowiednio 1:1 i 0:0. W ubiegłym sezonie lepsza okazała się Benfika zwyciężając na da Luz pewnie 2:0 po bramkach Sindneia oraz Reyesa.
Natomiast w tym sezonie będzie to pierwszy pojedynek na Estadio Da Luz ale oba zespoły mierzyły się już w tym roku dwukrotnie na Estadio Alvlade. Najpierw w meczu ligowym, i co prawda wówczas kibice nie obejrzeli bramek, jednak spotkanie stało na bardzo wysokim poziomie. Drugi pojedynek to już popis Benfiki, która wręcz rozbiła Lwy zwyciężając na Alvlade aż 4:1 w półfinale Pucharu Ligi, jednak było to spowodowane głównie tym, iż Sporting przez ponad 80 minut musiał grać w osłabieniu po czerwonej kartce dla Joao Pereiry. Wtorkowy mecz będzie zatem idealną okazją rewanżu za sromotną lutową porażkę na Alvlade a zemsta byłaby tym słodsza, iż dokonana na stadionie rywala
Lwy w tym sezonie grają bardzo nie równo o czym świadczą zwłaszcza wyniki w lidze gdzie po wspaniałym meczu z Vitorią Guimaraes wygranym 3:1 tydzień później w fatalnym stylu przygrywają z Maritimo 2:3. Jednak miejmy nadzieję, iż ta reguła nie będzie miała miejsca tym razem i Sporting nie zwolni tempa i zagra tak jak w meczu przed tygodniem z Rio Ave wygranym aż 5:0. Kibice zielono-białych liczą zwłaszcza na duet Liedson-Yannick Djalo, który w ostatnich meczach ligowych prezentuje wyśmienitą formę. O ile w przypadku Liedsona jest to raczej normą, ponieważ Levy co roku prezentuje znakomity poziom to forma Yannicka jest na pewno pozytywnym zaskoczeniem i jego hat-trick w ostatnim meczu ligowym zdaje się to potwierdzać.
Trener Carlos Carvalhal ma spory komfort jeśli chodzi o sytuację kadrową ponieważ nikt nie jest kontuzjowany a jedynym piłkarzem z którego nie będzie mógł skorzystać jest Marat Izmailov, który musi pauzować za czerwona kartkę którą obejrzał w meczu z Rio Ave.
Patrząc na statystyki tego sezonu Benfika przeważa nad Lwami w każdym elemencie, począwszy od strzelonych goli, straconych aż po punkty w ligowej tabeli. Zdecydowanie najgroźniejsze po stronie orłów wydaje się być duet napastników Cardozo-Saviola, który łącznie w tym sezonie zdobył już blisko 50 goli!!! Dla porównania 5 napastników Sportingu zdobyło zaledwie 34 bramki. Tak dobra skuteczność nie była by możliwa bez dobrze obsadzonej drugiej linii, którą w ekipie rywali tworzą głównie dwaj Argentyńczycy: Di Maria (wyceniany na 40 mln euro) oraz Pablo Aimar, który po słabym zeszłym sezonie w tym spisuje się fantastycznie. Uzupełnieniem dla ofensywnych Argentyńczyków jest duet środkowych pomocników: Ramires (etatowy reprezentant Brazylii, zakupiony przed sezonem za 8 mln euro) oraz były gracz Realu - Javi Garcia. Również obrona prezentuje się bardzo okazale i co ważne gra bardzo pewnie czego efektem jest tylko 14 wpuszczonych goli w lidze (dla porównania Sporitng ma ich na swoim koncie 20). Prymat w defensywie wiedzie duet: Luisao - David Luiz (wyceniany na 30 mln euro). Najsłabszym ogniwem wydaje się być bramkarz - Quim, jednak i on mimo zaawansowanego wieku zdecydowanie podwyższył loty i broni bardzo pewnie. Czym zatem Sporting może zagrozić Benfice? Po tym co w przekroju całego sezonu prezentował to raczej niczym... Co prawda ostatni mecz z Rio Ave rozpalił małą iskierkę nadziei i być może znowu popis da duet Liedson-Yannick... Trzeba wierzyć bo wszak wszyscy znamy przysłowie, ze jeśli wiara czyni cuda...
| Klub | M. | P. | |
| 1. | FC Porto | 12 | 30 |
| 2. | Benfica Lizbona | 12 | 30 |
| 3. | Sporting Lizbona | 12 | 26 |
| 4. | Sporting Braga | 12 | 22 |
| 5. | Marítimo | 12 | 22 |
| 6. | Académica Coimbra | 12 | 16 |
Reklama
Redakcja