Sporting po bardzo przeciętnym żeby nie powiedzieć słabym meczu pokonał na Estadio Jose Alvlade Vitorię Setubal 2:1. Bramki dla podopiecznych Carlosa Carvalhala strzelali w drugiej połowie: Joao Moutinhio z rzutu karnego oraz Helder Postiga dla którego było to premierowe trafienie w tym sezonie. Zacznijmy jednak od początku. Trener Carvalhal zdecydował się na dość eksperymentalne ustawienie. Na lewej obronie zagrał Miguel Veloso. Środek pola to Pedro Mendes oraz Joao Moutinhio, natomiast na skrzydłach zagrali Yannick Djalo oraz Marat Izmailov. Parę napastników tworzyli Liedson oraz Carlos Saleiro. Początek spotkania rozpoczął się
fantastycznie dla gości, którzy już w 11 minucie wyszli na prowadzenie. Fantastycznym strzałem głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego popisał się Collin nie dając najmniejszych szans Rui Patricio. Od tego momentu podopieczni Manulea Fernadeza skupili się całkowicie na obronie a Sporting rozpoczął przysłowiowe bicie o mur. Jedyne godne uwagi sytuacje to
niewykorzystana szansa Daniela Carrico, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w dogodnej okazji nie trafił w piłkęoraz strzał Liedsona w końcówce pierwszej połowy, który o centymetry minął poprzeczkę. W przerwie spotkania Carvalhal zdecydował się na roszadę personalną. Za mało widocznego Yannicka pojawił się Matias Fernadez co znacznie poprawiło grę i Lwy zaczęły grać wreszcie kombinacyjnie i właśnie po jednej z takich akcji w sytuacji sam na sam z bramkarzem Vitori znalazł się Carlos Saleiro, który jednak nie zdołał pokonać Nuno Santosa. Kilka minut później Saleiro zdołał się zrehabilitować i wypracował rzut karny, który na bramkę zamienił Joao Moutinhio. W 69 minucie na placu gry w miejsce zmęczonego Carlosa Saleiro pojawił się Helder Postiga i już minutę później wyprowadził Lwy na prowadzenie po ładnej akcji Izmailova z Liedsonem byłemu reprezentantowi kraju pozostało dokonać jedynie formalności. Po tej bramce gospodarze spuścili nieco z tonu i gra toczyła się głównie w środkowej części boiska aż do końca spotkania. Podsumowując Sporting zagrał poniżej tego co oczekiwaliśmy ale zdołał pokonać znacznie niżej notowanego rywala co jest najważniejsze.
Sporting: Rui Patrício, Jo?o Pereira, Tonel, Carriço, Miguel Veloso, Pedro Mendes, Izmailov (Grimi, 88 m), Moutinho, Yannick (Matias Fernandez, 45 m), Saleiro (Postiga, 64 m) e Liedson.
Niewykorzystane zmiany: Tiago, Polga, Adrien e Pereirinha.
Gole: Moutinho (59 m, gp), Postiga (69 m).
Vit. Setúbal: Nuno Santos, Collin (Paulo Regula, 82 m), André Pinto, Ricardo Silva, Rúben Lima (Rui Fonte, 75 m), Sandro, Ney, Djikiné, Neca (Kazmierczak, 84 m), Hélder Barbosa e Henrique.
Niewykorzystane zmiany: Matos, Bruno Ribeiro, Luís Carlos.
Gol: Collin (11 m)
Brak komentarzy
| Klub | M. | P. | |
| 1. | FC Porto | 12 | 30 |
| 2. | Benfica Lizbona | 12 | 30 |
| 3. | Sporting Lizbona | 12 | 26 |
| 4. | Sporting Braga | 12 | 22 |
| 5. | Marítimo | 12 | 22 |
| 6. | Académica Coimbra | 12 | 16 |
Reklama
Redakcja