Sporting - Rio Ave 5:0 (2:0)

Dodał: Richelieu, źródło: własne, 2010-04-03 08:49:08

W 25 kolejce Ligi Sagres Lwy bez najmniejszych problemów pokonały na własnym stadionie Rio Ave 5:0. Bramki dla podopiecznych Carlosa Carvalhala zdobywali: Liedson, Joao Moutinhio oraz co najistotniejsze hat-trickiem popisał się Yannick Djalo. Dzięki temu zwycięstwo oraz przy jednoczesnej porażce Vitori Guimaraes z Bragą, Sporting umocnił się na 4 miejscu w tabeli mając już 5 punktów przewagi nad Vitorią. Jednak wróćmy do samego meczu. Trener Carvalhal po jedno-meczowym zawieszeniu mógł skorzystać z Miguela Veloso oraz Joao Moutinhio, którzy w spotkaniu z Maritimo musieli pauzować za nadmiar żółtych kartek. Dodatkowo po kontuzji powrócił Daniel Carrico. Niespodzianką był również występ od pierwszej minuty Heldera Postigi, który ostatnio regularnie oglądał mecze z ławki rezerwowych, jednak z powodu absencji Sinamay-Pongolle oraz Carlosa Saleiro, Postiga otrzymał swoją szansę. Pierwszą groźną akcję w spotkaniu przeprowadzili goście, a bliski szczęścia strzałem głową był Vitor Gomes, którego strzał o centymetry minął słupek bramki strzeżonej przez Rui Patricio. Akcja ta podziała na Lwy jak płachta na byka i od tego momentu to Lizbończycy zaczęli przeprowadzać atak za atakiem. Efektem tego była bramka w 6 minucie zdobyta przez Yannicka, który wykorzystał przytomne zachowanie Heldera Postigi, który fantastycznie na 14 metrze wyłożył piłkę Djalo a ten nie miał najmniejszych problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Chwilę później mogło być już 2:0, jednak piękny strzał Liedsona z przewrotki minął słupek bramki Rio Ave. W 34 minucie ponownie przed szansą stanął Liedson, jednak jego próba lobowania minęła poprzeczkę. Co się odwlecze to nie uciecze i w 40 minucie Levy dopiął swego wykorzystując piękne dośrodkowanie od Heldera Postigi, który na prawej stronie boiska popisał się ładna sztuczką techniczną i następnie zacentrował idealnie na głowę Liedsona, który nie miał najmniejszych problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Lwów 2:0. W drugiej obraz gry nie uległ zmianie. To Sporting miał zdecydowaną przewagę i atakował. Rio Ave skupiało się głównie na defensywie a ich kontrataki skutecznie były rozbijane przez Pedro Mendesa, który w iście profesorski sposób przerywał akcje gości już na 40 metrze od bramki Rui Patricio. W 55 minucie było już 3:0. Cała akcję rozpoczął Miguel Veloso, podał na prawą stronę do Joao Pereiry a ten fantastycznym prostopadłym podaniem 'uruchomił' Liedsona który pognał z piłką w pole karne i wyłożył jak na tacy piłkę Yannickowi, któremu pozostało jedynie dołożyć nogę. 10 minut Lwy ponownie zdobyły bramkę. Najpierw przytomnie piłkę z lewej strony boiska na prawą przerzucił Helder Postiga, futbolówka dotarła idealnie na nogę Miguela Veloso, który zgrał ją na 16 metr gdzie nabiegał już Joao Moutinhio i mocnym strzałem po ziemi umieścił piłkę w bramce. Kwadrans przed końcem meczu oglądaliśmy akcję meczu. Na lewej stronie boiska piłkę od Matiasa Fernadeza, który pojawiał się na placu gry chwilę wcześniej otrzymał Liedson, który popędził z nią ku linii końcowej i wycofał na 11 metr gdzie nie pilnowany był Yannick Djalo i pięknym strzałem tak zwanymi nożycami zdobył gola na 5:0 tym samym kompletując swojego hat-tricka. Jednym negatywnym akcentem było zachowanie Marata Izmaiolova, który na placu gry pojawił się w 72 minucie przy głośnych gwizdach kibiców a w 82 minucie jego zachowanie zostało jeszcze bardziej wygwizdane. Co prawda ja mam wątpliwości czy jego faul na Chidim zasługiwał na czerwoną kartkę, jednak Pedro Proença nie miał żadnych wątpliwości i pokazał Maratowi popularną czerwień. Ostatecznie Lwy po dobrym a momentami nawet bardzo dobrym spotkaniu zwyciężyły aż 5:0 i aż żal, że nie można tak było w listopadzie i grudniu gdy Sporting zanotował kilka remisów z zespołami pokroju Ave i na dobre stracił szansę na pierwszą trójkę...


Liga Portuguesa - 25 kolejka
2010-04-02 - Estádio José Alvalade
Árbiter: Pedro Proença
Wynik do przerwy: 2-0

 

SPORTING: Rui Patrício, Jo?o Pereira, Carriço, Tonel, Grimi, Pedro Mendes, Miguel Veloso (Matias, 70 m), Jo?o Moutinho, Yannick, Postiga (Izmailov, 70 m) e Liedson.

Niewykorzystane zmainy: Tiago, Polga, Adrien, Pereirinha e Abel

 

Rio Ave: Carlos, Zé Gomes, Gaspar, Fábio Faria, Silvio, Vilas Boas, Wires, Tarantini (Sidnei, 90 m), Vitor Gomes, Nélson Oliveira (Bruno Gama, 56 m), e Bruno Moraes (Chidi, 25 m).


Niewykorzystane zmiany: Trigueira, Ricardo Chaves, Evandro, Jeferson e Bruno Gama.

 


Kartki: Carriço (52 m); Vítor Gomes (38 m), Villas Boas (50 m), Fábio Faria (61 m); Izmailov (82 m).


Gole: Djaló (6, 55 e 74 m), Liedson (39 m), Jo?o Moutinho (66 m)

 

Podobne newsy
Oceń news

Łącznie oddano 2 głosów

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Autor: scp Wysłano: 3 kwietnia 2010; 15:37

no i nie zagra z merdą za tydzień ;/

Autor: Gherick Wysłano: 3 kwietnia 2010; 15:23

Sporting mnie oczarował, a zwlaszcza Yannick ! HP gral niezle, ale bez gola, reszta b. dobrze, poza Izmailovem ktory nie dosc ze nie oczarowal, to bezmyslnie wylecial :<

Autor: Paula Wysłano: 3 kwietnia 2010; 09:30

świetny mecz, dobrze ułożony taktycznie. Veloso zgrał z prawej strony więc na dobrą sprawę w tym sezonie nie zagrał tylko w ataku, prawej obronie i na bramce :P Brawa dla Yannicka, który przy kontuzji Vareli ma szansę na wyjazd do RPA myślę :)

Autor: Richelieu Wysłano: 3 kwietnia 2010; 09:01

Dobry mecz Sportingu i tak jak napisał żal trochę tego października, listopada i grudnia bo na dobrą sprawę w tych miesiącach przegraliśmy walkę o najwyższe cele w lidze. Wracając do meczu świetny mecz Liedsona. Gol i 2 asysty no i oczywiście szacun dla Yannicka ale szkoda, że oprócz tych goli nie szalał nic na skrzydłach ;) Postiga po raz kolejny bez bramki ale i tak jego występ na +, dwie asysty a zwłaszcza ta 2 godna uwagi. Ale zawodnik meczu moim zdaniem to Pedro Mendes, cichy bohater i taki zawodnik jak on to skarb w drużynie. Teraz czas na merdę. Gramy na da Luz i nawet jeden urwany punkt mnie zadowoli :)

Panel użytkownika
Następny mecz
Poprzedni mecz

      Puchar Portugalii

Nacional

Sporting Lizbona

Miejsce: Estadio Madeira
Data: 2012-02-08 16:00:00
Bukmacherzy, wyniki na żywo, kursy bukmacherskie, jak grać w Fortuna zakłady bukmacherskie Czytaj porady na Wincomparator!
Tabela ligowa
Tabela strzelców
Klub M. P.
1. FC Porto 12 30
2. Benfica Lizbona 12 30
3. Sporting Lizbona 12 26
4. Sporting Braga 12 22
5. Marítimo 12 22
6. Académica Coimbra 12 16
Foto miesiąca
Video miesiąca
Sporting Lizbona

Piękny gest piłkarzy po strzeleniu bramki przez Matiasa w meczu z Uniao, którzy pokazali iż wspierają groźnie kontuzjowanego Fabio Rinaudo.

Sonda
Statystyki
Która formacja powinna zostać jeszcze wzmocniona?
Bramka
Obrona
Pomoc
Atak
Nie potrzebujemy już żadnych wzmocnień

Partnerzy
Linki
Bayern Monachium FC Porto Benfica Lizbona Real Saragossa Polski serwis fanów The Blues Everton Polonia OnLine - Serwis kibiców Czarnych Koszul Mecze na żywo przez Internet borusia dortmund PSG, Paris Saint Germain Ajax Ajax Amsterdam Feyenoord Roterdam Malaga CF PSV PortsmouthFC.pl Athletic Bilbao Boca Juniors Lwi Pazur OM systemy

Copyright © 2010 SportingPoland.com, wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: KStudio

Strona główna Reklama Redakcja