W tym tygodniu oficjalna strona Sportingu Lizbona dostarczyła nam ekskluzywny wywiad z doświadczonym stoperem Andersonem Polga. Teraz mamy dziesiąty rok przygody z Lwami Brazylijczyka, który mówi o obecnym sezonie, a także o nowych graczach, którzy zawitali tego lata na Alvalade.
Macie za sobą trudny start w walce o mistrzostwo, jak drużyna zareagowała podczas przerwy na mecze międzynarodowe?
To zawsze jest dobre, kiedy przerwa międzynarodowa pozwala nam na poprawienie naszej gry. Oczywiście było by lepiej, gdybyśmy wygrali swój ostatni mecz, ponieważ bylibyśmy teraz w lepszej pozycji startowej, która pozwalałaby nam się odbić i moglibyśmy ściągnąć trochę nogę z gazu na treningach. W ciągu kilku ostatnich dni pracowaliśmy nad tymi elementami naszej gry, nad którymi nie popracowaliśmy tak dobrze wcześniej. Ciężko pracujemy, aby codziennie upewniać się, że nie popełnimy tych samych błędów na boisku. Wyniki nie byłby takie, jakich byśmy oczekiwali i dlatego jesteśmy teraz nieco za naszymi głównymi rywalami, ale ta przerwa jest dobrą szansą dla piłkarzy, którzy dopiero dołączyli do zespołu aby lepiej przyjrzeli się Portugalskiemu futbolowi. Żaden klub nie wypada z walki w lidze po trzech meczach, ale teraz nie możemy pozwolić sobie na utratę zbyt wielu punktów. Wiemy, że zwyciężanie od teraz do końca sezonu to trudne zadanie, ale musimy wpaść w trans wygrywania, zwłaszcza na Alvalade. W domu musimy być bardziej ambitni i musimy zrozumieć, że teraz nie ma miejsca na pomyłki.
Jako, że jesteś jednym z najstarszych zawodników w klubie, jak ocenisz nowych graczy, pozyskanych tego lata?
To był trudny start dla każdego. Chcemy zerwać ze złymi nawykami i wprowadzić klub na zwycięską ścieżkę, a to nie pomaga zawodnikom w zaadaptowaniu się do Portugalskiej piłki. Wyniki były złe, ale niektórzy gracze już pokazali swoje indywidualne umiejętności, a kiedy już się całkowicie zaaklimatyzują to pomogą nam w zwycięstwach, których pragniemy. Stwarzaliśmy wiele sytuacji bramkowych, co znaczy, że potrafimy grać razem, ale kiedy nie umieszczasz piłki w siatce w meczach ligowych, to może się to zemścić. Na treningach pracowaliśmy nad wykończeniem, ale byliśmy też fajnie nastrojeni na grę w defensywie. Musimy być gotowi na wszystko.
Czy mecz z Maritimo przywrócił wspomnienia odnośnie ich gry przy stałych fragmentach?
W tym sezonie graliśmy nieźle w defensywie i nie traciliśmy zbyt wielu bramek po stałych fragmentach w przeciągu wielu gier. Czasem ludzie tworzą złudzenia, takie jak to, że mamy problemy z bronieniem podczas stałych fragmentów i to stało się w meczu z Maritimo, kiedy straciliśmy dwa gole po rzutach rożnych. Te dwa gole padły raczej przez nasze ustawienie i niektóre spóźnione reakcje, kiedy trzeba było zaatakować piłkę, ale - czy tego chcesz czy nie - takie rzeczy się zdarzają. Najważniejsze jest to, że teraz wiem gdzie przysnęliśmy i postaramy się nie popełniać więcej tych samych błędów. Musimy skupić się na ciężkiej pracy, ale nie z powodu dwóch ataków w jednym meczu, przez które wszystko co robiliśmy poszło na marne.
Jak podsumowałbyś byś swoje dotychczasowe występy w tym sezonie?
Czuję się dobrze i nie miałem jeszcze żadnych problemów fizycznych, z którymi musiałem się zmagać w kilku pierwszych dniach sezonu. Dobrze dogaduję się z moimi nowymi kolegami i fakt, że mamy w składzie kilku chłopaków, którzy grali już u trenera Domingosa, jest bardzo pomocny. Pracuje on inaczej niż poprzedni trenerzy, z którymi pracowałem tu w ostatnich latach i to, że trzech naszych obrońców z nimi współpracowało jest ważne dla wprowadzania jego pomysłów, zwłaszcza jeżeli chodzi o ustawienie i komunikację.
To twój dziesiąty sezon w klubie, a twój kontrakt wygasa wkrótce. Jakieś plany na przyszłość?
Jestem skupiony na tym, co jest teraz. Chcę pracować tak mocno, jak to tylko możliwe, by pomóc drużynie w zrealizowaniu założeń. Nie zamierzam zawieszać jeszcze butów na kołku, ale teraz chcę pomóc Sportingowi w wygrywaniu.
Wiadomość dla fanów?
To było wspaniałe czuć wasze wsparcie dotychczas w tym sezonie. Chcemy wygrywać dla fanów i naprawdę niewiele jest potrzebne by wszystko zaczęło się układać.
| Klub | M. | P. | |
| 1. | Nacional | 0 | 0 |
| 2. | Vitoria Guimaraes | 0 | 0 |
| 3. | Rio Ave | 0 | 0 |
| 4. | FC Porto | 0 | 0 |
| 5. | Benfica Lizbona | 0 | 0 |
| 6. | Sporting Lizbona | 0 | 0 |
Reklama
Redakcja