Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości, że pozostawienie w klubie i danie Simonowi Vukceviciowi jeszcze jednej szansy na Alvalade było błędem wczoraj na pewno zmienił zdanie ponieważ popularny Vuk rozegrał taki mecz jak za swoich najlepszych czasów. Dwoił się i troił, czarował dryblingiem oraz imponował szybkością a co najważniejsze zdobył bramkę na wagę zwycięstwa. Trener Paulo Sergio zdecydował się na wystawienie niemal identycznego składu jak ten przeciwko Manchesterowi City. Jedyną zmianą była roszada w bramce gdzie miejsce Tiago zajął Rui Patricio. Reszta składu pozostała nie zmieniona. I tak w obronie zagrali Joao Pereira, Anderson Polga, Daniel Carrico i Evaldo. Duet środkowych pomocników tworzyli Pedro Mendes oraz Maniche. Na skrzydłach operowali Yannick z Vukceviciem natomiast w ataku szansę gry dostali Helder Postiga i Carlos Saleiro. Początek spotkania z impetem rozpoczęli gospodarze, którzy niesieni dopingiem niespełna 10 000 swoich kibiców już w pierwszej minucie groźnie zaatakowali ale Rui Patricio był na posterunku pewnie wyłapując uderzenie Andreasa Laudrupa. Z każdą następną minutą to jednak Sporting osiągał przewagę czego udokumentowaniem była bramka zdobyta w 24 minucie przez Simona Vukcevicia, który wykorzystał znakomite podanie od Manicha i w sytuacji sam na sam z bramkarzem Nordsj?lland okazał bezbłędny wyprowadzając Lwy na prowadzenie. W pierwszej połowie jeszcze kilkukrotnie Lizbończycy byli bliscy pokonania Hansena jednak bramkarz gospodarzy był na posterunku lub też strzały przyjezdnych były nie celne. W 43 minucie w jednym ze starć kontuzji doznał Pedro Mendes. Uraz okazał się na tyle poważny, że defensywny pomocnik nie wyszedł już na drugą połowę. Jego miejsce zajął Miguel Veloso. Obraz gry w drugiej połowie nie uległ zmianie. Sporting miał przygniatającą przewagę jednak nie potrafił jej udokumentować kolejnymi bramkami. Po składnych akcjach całej drużyny w odstępie 4 minut 2 znakomitych okazji nie wykorzystał Helder Postiga. Ostatecznie Sporting wraca do Lizbony z jednobramkową zaliczką i przed rewanżem na Estadio Alvlade jest w bardzo komfortowej sytuacji.
NORDSJAELLAND: Jesper Hansen; Henrik Kildentoft, Michael Parkhurst, David Jensen, Pierre Bengtsson; Nikolaj Stokholm (cap.), Enoch Adu; Bajram Fetai (Tobias Mikkelsen, 72 m); Matti Nielsen (Bernier, 66 m) Andreas Laudrup (Andreas Granskov, 82 m); Nicki Nielsen.
SPORTING: ? Rui Patrício, Joăo Pereira, Anderson Polga, Daniel Carriço (cap.), Evaldo, Simon Vukcevic (Jaime Valdes, 69 m), Maniche, Pedro Mendes (Miguel Veloso, 46 m), Yannick Djaló (Liedson, 80 m); Carlos Saleiro, Hélder Postiga.
Niewykorzystane zmiany: Tiago, Nuno André Coelho, Sinama Pongolle e Matías Fernandez.
Gol: Vukcevic (24 m).
| Klub | M. | P. | |
| 1. | FC Porto | 12 | 30 |
| 2. | Benfica Lizbona | 12 | 30 |
| 3. | Sporting Lizbona | 12 | 26 |
| 4. | Sporting Braga | 12 | 22 |
| 5. | Marítimo | 12 | 22 |
| 6. | Académica Coimbra | 12 | 16 |
Reklama
Redakcja