Od bohatera do zera. Tak w skrócie można opisać sytuację Marata Izmailova po incydencie jaki miał miejsce przed rewanzowym spotkaniem z Atletico Madryt oraz jego zachowanie w późniejszych godzinach. Jak już informowaliśmy, popularny 'Izma' odmówił gry w meczu przeciwko Atletico Madryt mimo, że lekarze klubowi po dokładnych badaniach nie stwierdzili u niego żadnych problemów zdrowotnych. Ostatecznie Rosyjski skrzydłowy nie wystąpił we wspomnianym meczu co zdenerwowało dyrektora sportowego, który nie mógł zrozumieć dlaczego zawodnik nie chce zagrać w najważniejszym dla klubu meczu w sezonie. Co gorsza nazajutrz nie pojawił się na treningu ani na wcześniej umówionym spotkaniu z Costinhą bez podania przyczyny swojej nieobecności. Dziennikarze w czasie gdy pozostali zawodnicy Lwów normalnie trenowali widzieli wchodzącego Izmailova do rosyjskiego konsulatu w Lizbonie, co równa się zapewne załatwianiem przez niego dokumentów pozwalających mu na powrót do ojczyzny. Takie zachowanie Marata rozwścieczyło Costinhę, który bez wahania powiedział, iż Izmailov nie zagra już w koszulce Sportingu! Cała sytuacja może dziwić tym bardziej, że podczas swojego niespełna 3-letniego pobytu na Alvlade 'Izma' nigdy nie stwarzał problemów dyscyplinarnych a uchodził wręcz za wzór profesjonalizmu. Jednak całą opinię jaka przez ten czas sobie wyrobił swoim ostatnim zachowaniem całkowicie przekreślił. Dodatkowo portal 'Record' informuje, że Marat w najbliższych godzinach powróci do Rosji i najprawdopodobniej dołączy do Lokomotivu ponieważ okno transferowe w Rosji zostało przedłużone do 8 kwietnia. Problem ten nie stanowi dla Sportingu jak i Lokomotivu żadnych problemów ponieważ oba kluby były dogadane ze sobą już w lutym jednak wówczas do transferu nie doszło ale przy zaistniałej sytuacji odejście Izmailova do Lokomotivu będzie najlepszym rozwiązaniem. Próżno też czekać na jakiekolwiek słowa wytłumaczenia ze strony zawodnika, ponieważ zawsze unikał dziennikarzy. Nie pozostaje nam nic innego jak mimo wszystko podziękować mu za te 3 lata gry z Lwem na piersi i życzyć powodzenia w dalszej karierze, jednak na pewno nigdy nie zapomnimy w jakich okolicznościach opuszczał nasz klub...
| Klub | M. | P. | |
| 1. | FC Porto | 12 | 30 |
| 2. | Benfica Lizbona | 12 | 30 |
| 3. | Sporting Lizbona | 12 | 26 |
| 4. | Sporting Braga | 12 | 22 |
| 5. | Marítimo | 12 | 22 |
| 6. | Académica Coimbra | 12 | 16 |
Reklama
Redakcja