Sporting Lizbona zremisował 1:1 w Pucharze Ligi z drugoligowym Moreirense. Podopieczni Domingosa Paciencii nie potrafią wygrać z rywalem już od pięciu spotkań. Wynik pojedynku otworzył w 29. minucie Diego Capel. Sześć minut później wyrównał Nabil Ghilas. Cały mecz stał na słabym poziomie. W doliczonym czasie gry, zielono-biali otrzymali rzut karny po faulu Augusto na Jeffrenie. Do piłki podszedł Valeri Bozinhov, ale jego strzał spektakularnie obronił Ricardo Ribeiro.Statystycznie to Sporting przeważał w pierwszej połowie co pokazuje liczba rzutów rożnych oraz znacznie dłuższe posiadanie piłki. Lwy mogły wyjść na prowadzenie w 16. minucie, kiedy to z rzutu wolnego uderzał Sebastian Ribas. Fenomenalną paradą popisał się jednak golkiper Moreirense - Ricardo Ribeiro. W kolejnej akcji, niezłą okazję miał Diego Capel, który oddał strzał głową, ale naciskany przez defensora rywali Hiszpan, nie potrafił uderzyć w światło bramki. W 28. minucie obrona zielono-białych udowodniła, że nie jest monolitem. Oko w oko z Marcelo Boeckiem, stanął napastnik drugoligowca - Nabil Ghil
as, ale lepszy okazał się bramkarz gospodarzy. 60 sekund później, błąd defensywy Moreirense wykorzystał Sporting. Piłkę w polu karnym odebrał Andre Carrillo, ta trafiła pod nogi Capela, który pewnym strzałem pokonał Ribeiro. Prowadzenie Sportingu nie trwało długo. Sześć minut później, Tales dośrodkował w pole karne gospodarzy, gdzie był niepilnowany Ghilas, który nożycami pokonał Boecka. Defensywa Lwów po raz kolejny pokazała, że ma kłopoty z kryciem i powrotami z ataku. Dwie minuty później, francuski napastnik odebrał piłkę Emiliano Insui, zagrał do Luisa Pinto, ale ten nie potrafił nawet celnie uderzyć w dogodnej sytuacji. Pierwszą ciekawą sytuację w drugiej części gry mieli gospodarze. Prawdziwą bombę z rzutu wolnego posłał Insua, ale futbolówka poszybowała nad poprzeczką bramki Moreirense. W 60. minucie defensorzy Moreirense popełnili kolejny błąd, ale Valeri Bozhinov był za daleko, aby
oddać chociaż strzał. Niestety z czasem, spotkanie stawało się coraz mniej interesujące. O ile goście w pierwszej połowie potrafili odgryź się mocniejszemu przeciwnikowi, to w drugiej połowie podopieczni Jorge Casquilhi skupili się wyłącznie na obronie. Moreirense groźny strzał oddało dopiero w 70. minucie, kiedy piłka trafiła na lewym skrzydle do Carlosa Pintassilgo, który uderzył tuż obok lewego słupka Boecka. Chwilę później fajną akcją popisał się bardzo aktywny, Ghilas. Francuz minął dwóch defensorów Sportingu i ze skraju pola karnego kopnął piłkę prosto w bramkarza. W 76. minucie futbolówkę na prawej flance dostał Jeffren. Adept słynnej La Masii w Barcelonie, minął rywala, zszedł do środka, ale jego uderzenie zostało zablokowane i piłkarz urodzony w Wenezueli wywalczył jedynie rzut rożny. W 79. minucie zakotłowało się w polu karnym Moreirense. Były podopieczny Josepha Guardioli zdobył rzut wolny dla swojej ekipy na 25 metrze, ale gospodarze nie wykorzystali dogodnej sytuacji. Pięć minut przed końcem meczu, na bramkę Boecka szarżował Ghilas, ale wślizgiem futbolówkę na róg wybił Oguchi Onyewu. W 93. minucie potyczki, sędzia Marco Ferreira podyktował rzut karny dla Lwów po faulu Augusto na Jeffrenie. Do piłki podszedł Valeri Bozhinov, który przepychał się z kolegami o możliwość strzelania. Uderzenie Bułgara kapitalnie obronił Ribeiro, który chwilę później znowu popisał się refleksem. Piłkarzy Sportingu żegnały gwizdy fanów...
Sporting - Moreirense 1:1 (1:1)
29' (1:0) Diego Capel
35' (1:1) Nabil Ghilas
Żółte kartki: Pereira (Sporting) - Augusto, Pinassilgo, Ghilas, Tales (Moreirense).
Czerwona Kartka: Augusto (90min - za dwie żółte)
Sporting: Boeck - Onyewu, Rodriguez, Insua, Pereira - Carrico (46' Fernandez), Schaars, Capel, Elias - Carrillo (69' Jeffren), Ribas (46' Bozhinov).
Moreirense: Ribeiro - Aniliton, Pinto (78' Fernandes), Gomes, Augusto - Tales, Goncalves, Pintassilgo, Bru (57' Cesar) - Ghilas, Pinto (72' Wagner)

legia.net
| Klub | M. | P. | |
| 1. | Nacional | 0 | 0 |
| 2. | Vitoria Guimaraes | 0 | 0 |
| 3. | Rio Ave | 0 | 0 |
| 4. | FC Porto | 0 | 0 |
| 5. | Benfica Lizbona | 0 | 0 |
| 6. | Sporting Lizbona | 0 | 0 |
Reklama
Redakcja