Kandydatem numer 4 na prezydenta Sportingu jakiego chciałbym przedstawić to Bruno de Carvalho. Carvalho za kwestie kluczowe dla jego kandydatury obrał sobie szacunek i współpracę z członkami zarządu ponieważ przez lata był jednym z nich i wie, że stosunki pomiędzy zarządem a prezydentem nie zawsze układały się jak powinny. Jednak jak zapewnia jest on kandydatem, który po wyborach będzie zdolny do kierowania klubem w porozumieniu z zarządem. Jego mottem jest kierowanie Sportingiem bez żadnych wewnętrznych kłótni. W jego programie wyborczym nadal jednak nie pojawiły się nazwiska osób, którymi chciałby się otaczać po ewentualnym zwycięstwie. A oto co powiedział w wywiadzie dla gazety "Record": Sporting przechodzi trudne chwile w swojej historii pod względem sportowym jak i finansowym. Wiem, że to ciężka sytuacja ale gdybym nie wierzył, że mogę podnieść ten klub nie startowałbym w wyborach. Kluczem do sukcesu będzie zgodna współpraca wewnątrz klubu co stawiam sobie za priorytet. Budżet zatwierdzony na ten rok to 20 milionów euro, a to nie jest okazały wynik. Można zrobić kilka rzeczy aby to zmienić - nasz program wskazuje wiele rozwiązań a główne to nie trwonić pieniędzy a wręcz przeciwnie mądrze je inwestować. To fakt, że nie przedstawił emosób, które po moim zwycięstwie będą zajmować kluczowe stanowiska ale wolę przedstawić kompetentny zespół w odpowiednim czasie zamiast chodzić do pierwszych stron gazet z niejasną sytuacją - zakończył.
Brak komentarzy
| Klub | M. | P. | |
| 1. | Nacional | 0 | 0 |
| 2. | Vitoria Guimaraes | 0 | 0 |
| 3. | Rio Ave | 0 | 0 |
| 4. | FC Porto | 0 | 0 |
| 5. | Benfica Lizbona | 0 | 0 |
| 6. | Sporting Lizbona | 0 | 0 |
Reklama
Redakcja