Tak w skrócie parafrazując naszego wielkiego wieszcza Adama Mickiewicza można opisać sprawę Kolumbijczyka Dayro Moreno, który jeszcze kilka dni temu był o krok od Sportingu po tym jak do porozumienia doszyli przedstawiciele jego aktualnego klubu oraz dyrektor sportowy Lwów - Carlos Fraitas, który po spotkaniu z wiceprezydentem Once Caldas w prasie zapewniał, że do zakontraktowania Moroeno potrzebne są tylko detale. Detale te okazały się jednak nie do przeskoczenia i jak podaje prasa i agent zawodnika Moreno jak na razie nie zostanie zawodnikiem Lizbończyków. Wszystko przez wygórowane żądania finansowe 25-letniego napastnika, który za sezon gry na Alvlade chciał inkasować 600 tysięcy euro. Natomiast włodarze Sportingu byli skłonni do wypłaty piłkarzowi gaży w granicach 450 tysięcy euro. Nie pozostaje nam zatem nic innego jak czekać na dalszy ciąg wydarzeń. Czy Carlos Fraitas i Godinhio Lopes na dobre odpuścili sobie kolumbijskiego napastnika czy powtórnie usiądą z piłkarzem do rozmów aby dojść do porozumienia? Odpowiedź na to pytanie poznamy w ciągu najbliższych tygodni...
| Klub | M. | P. | |
| 1. | Nacional | 0 | 0 |
| 2. | Vitoria Guimaraes | 0 | 0 |
| 3. | Rio Ave | 0 | 0 |
| 4. | FC Porto | 0 | 0 |
| 5. | Benfica Lizbona | 0 | 0 |
| 6. | Sporting Lizbona | 0 | 0 |
Reklama
Redakcja